foto:Andrzej John
 
 

Zadebiutowała w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie w roku 1977. Zagrała m. in. Biankę w „Białym małżeństwie”, Inez w „Zielonym Gilu”, Klarę w „Ślubach Panieńskich”. W 1981 roku wygrała Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Z Olsztyna przeniosła się do Teatru Śląskiego w Katowicach (1983), gdzie zagrała m.in. Albertynkę w „Operetce”, Ofelię w „Hamlecie” i Szimenę w „Cydzie”.

W 1985 roku wystąpiła gościnnie w Teatrze Rozrywki w Chorzowie jako Gizela w „Huśtawce” (Seesaw) Cy Colemana. Od 1988 roku związana jest etatowo ze sceną chorzowską. Gra tutaj bardzo dużo, niemal we wszystkich przedstawieniach. Do najbardziej znaczących ról należą: Anna w „Dwa razy tak” (I do, I do), Polly w „Operze za trzy grosze” (Der Dreigroschen Opera), Helena
w „Firmie”, Sally Bowles w „Cabarecie” (Cabaret), Diablica w autorskim spektaklu Józefa Szajny „Ślady”, Turandot w komedii Gozziego „Księżniczka Turandot” (Turandot), Hudel w „Skrzypku na dachu” (Fiddler on the Roof), Evita w musicalu Webbera - Rice'a (Evita), którego prapremiera polska odbyła się w 1994 roku, Siostra Mary Amnezja w widowisku muzycznym „Nunsense” Goggina, Aldonza-Dulcinea w „Człowieku z La Manchy” (Man of La Mancha), Magenta w kultowym musicalu „The Rocky Horror Show” (prapremiera polska), Maria Magdalena w rock-operze „Jesus Christ Superstar”, Maria Anioł w muzycznej tragifarsie Michaela Tremblay'a „Szwagierki”, Mańka w musicalu Wojciecha Młynarskiego i Włodzimierza Korcza „Dyzma - musical” (prapremiera) oraz tytułowa w monodramie „Ja, Josephine” (prapremiera).

Za rolę Evity otrzymała Specjalną Złotą Maskę, przypieczętowaną znakomitymi recenzjami. Po gościnnych prezentacjach „Evity” w warszawskim Teatrze Dramatycznym, okrzyknięto ją najlepszą aktorką musicalową. Jacek Sieradzki w tygodniku „Polityka” stwierdził, że stworzyła kreację życiową. Natomiast w Spisie subiektywnym aktorów polskich, również w „Polityce”, napisał, że to znakomicie śpiewająca aktorka.

Lucjan Kydryński uważa, że wielkim plusem chorzowskiej „Evity” jest świetna Maria Meyer w roli tytułowej. Znakomita wokalnie i aktorsko, jest gwiazdą, dla której warto przedstawienie obejrzeć. Tomasz Konina w czasopiśmie „Teatr” potwierdza opinię J.Sieradzkiego, stwierdzając, że Meyer znakomicie śpiewa i konsekwentnie prowadzi rolę. Na tym jednak nie koniec sukcesów. Jaką trzeba być rasową aktorzycą, aby z granej od roku Evity wskoczyć w Aldonzę-Dulcyneę. A Maria Meyer zrobiła to świetnie... - napisała Marta Fox w miesięczniku „Śląsk” tuż po premierze musicalu „Człowiek z La Manchy” M. Leigha, D. Wassermana i J. Dariona.

Jerzy Piekarczyk w „Przekroju” uznał, że prawda chorzowskiego „Człowieka z La Manchy” nie przemawia tam, gdzie jest widowisko, ale tam gdzie jest teatr, gdzie mamy do czynienia z kreacją...Marii Meyer jako Aldonzy. Niewątpliwa zasługa w tym reżysera, Józefa Opalskiego, który w znakomitej Marii Meyer dostrzegł możliwość łagodnego przejścia od ostrej jak brzytwa Aldonzy do cichego zdziwienia Dulcynei - napisał Paweł Głowacki w miesięczniku „Teatr”. Zaś recenzent „Kuriera Lubelskiego” określił Aldonzę mianem: rewelacyjna. Bo to gwiazda, która świeci własnym, mocnym, oryginalnym światłem. Inne teatry mogą jej pozazdrościć dyrektorowi Teatru Rozrywki, Dariuszowi Miłkowskiemu.

Oprócz wspomnianej Specjalnej Złotej Maski, Maria Meyer jest m.in. laureatką nagrody ZASP im. Leny Starke; nagrody Wojewody Katowickiego dla Młodych Twórców za wszechstronność sztuki aktorskiej, a także nagrody Prezydenta miasta Chorzowa w dziedzinie kultury (2000 r.) W 1996 roku została pierwszą laureatką Plebiscytu Publiczności na najpopularniejszą aktorkę, organizowanego przez „Gazetę Wyborczą - Gazetę w Katowicach” i Wojewodę Katowickiego. Miesięcznik „Pani” zaś wyróżnił ją jako jedną z 100 kobiet w Polsce, które w roku 2001 szczególnie zaznaczyły się w życiu publicznym. Maria Meyer jest też laureatką statuetki „Narcyza” - nagrody przyznanej przez Izbę Przemysłowo-Handlową Rybnickiego Okręgu Przemysłowego za wybitne osiągnięcia zawodowe (kwiecień 2004).

Zaproszona przez Jana Pietrzaka do stałej współpracy wiele lat występowała z Kabaretem „Pod Egidą”. Z tym zespołem brała udział w tournée po Szwajcarii, Niemczech i Włoszech, a także w USA i Kanadzie.

W czerwcu 2000 roku gościła na scenie Polskiego Ośrodka Kultury w Londynie, zaś rok później reprezentowała nasz kraj podczas Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Chansonfest 2001 w Zagrzebiu. Występowała również z Filharmonią Śląską w Katowicach oraz Zielonogórską i Zabrzańską. Współpracuje również z orkiestrą KWK „STASZIC” w Katowicach. W sierpniu 2003 roku brała udział w Europejskim Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy Górskiej z przedstawieniem „Ordonka. Miłość ci wszystko wybaczy”,a rok później – z przedstawieniem „Ja, Josephine”. W czerwcu 2004 r. Maria Meyer została zaproszona na Międzynarodowy Wieczór Pieśni, zorganizowany z okazji 10-lecia Café Teater w Lublianie (Słowenia) oraz na I Ogólnopolski Festiwal Piosenki Retro im. Mieczysława Fogga w Krakowie, na którym otrzymała „Złoty Liść Retro”.

W styczniu 2005 roku Maria Meyer po raz pierwszy wystąpiła w Pradze, gdzie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Zaowocowało to kolejnymi recitalami, m.in. na I Mezinárodnim Festivalu Šansonu.

W 1998 roku Maria Meyer założyła własny teatr pod nazwą Ma Scala - Teatr Marii Meyer, którego pierwszą produkcją był spektakl „Jestem znów. Maria Meyer śpiewa Brela”. Druga propozycja Ma Scali, przygotowana wespół z Teatrem Rozrywki, to spektakl „Ordonka. Miłość ci wszystko wybaczy”. Warto dodać, że specjalny pokaz przedpremierowy spektaklu odbył się podczas Międzynarodowego Festiwalu Twórczości Kobiecej w Tel Awiwie (Izrael).

Anna Bugajska w „Gazecie Wyborczej” pisała o Marii Meyer prezentującej piosenki Brela: Poruszająco opowiada o uczuciach - tych najpiękniejszych, przerażających i codziennych, kreśląc za ich pomocą cały pogmatwany świat. Maria Meyer posługuje się głosem jak instrumentem, na którym potrafi wygrać najdrobniejsze emocje (...) Aktorka równie świetnie czuje się w piosenkach dramatycznych, jak i w dowcipnych parodiach arii operowych. (...) Ekspresyjnie i bardzo „teatralne" piosenki Marii Meyer złożyły się na wspaniały spektakl!

Spektakl złożony z piosenek Hanki Ordonówny to wielka kreacja tej uznawanej za najwybitniejszą polską aktorkę musicalową artystki... Każda z piosenek to odrębny mikrodramat lub wesoła, a nawet frywolna opowieść. Meyer omdlewająca i filuterna, marzycielska i kąśliwa, ironiczna i ciepła. Potrafi rozbawić w piosence Fakier lub wzruszyć, gdy śpiewa Majn Jidisze Mame - napisała Danuta Lubina-Cipińska w „Rzeczpospolitej”.

Piosenki z powyższych spektakli utrwalone zostały na dwóch płytach, wydanych przez Marię Meyer w roku 2004.

Jednym z wielu obszarów działalności Artystki jest prowadzenie zajęć dla młodzieży z interpretacji piosenki. Zajmowała się tym m.in. w katowickim Pałacu Młodzieży oraz podczas warsztatów, przygotowujących uczestników do Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Artystycznej w Rybniku.